Wiosenne porządki z przymróżeniem oka ;) (Lightly spring cleaning ;)

Witajcie,

coś ciekawszego zaczęło się w końcu dziać w moim burgundzkim życiu. Po pierwsze: od około połowy kwietnia wreszcie zaczynam zajęcia z francuskiego :) Hurra!!! Wiem, że czeka mnie dużo pracy i będę musiała poświęcać wiele czasu na naukę języka, ale jest on dla mnie najpiękniejszym na świecie więc przyswajanie go, to prawie jak sama przyjemność. Uczę się oczywiście sama, ale myślę, że szkoła jeszcze bardziej mnie zmobilizuje, a przynajmniej mam taką nadzieję…

Po drugie, ostatnio moje życie towarzyskie w Chalon zaczyna nabierać rumieńców. Nie wiem czy to wpływ wiosny, która budzi wszystko i wszystkich wokół do życia, ale czuję, że dość już siedzenia w czterech ścianach i czas zacząć coś robić. Oczywiście nawiązywanie nowych znajomości nie jest moim priorytetem, ale miło by było mieć jakąś bratnią duszę w postaci fajnej kumpeli na kawę, spacer, czy przejażdżkę rowerową :) Mój ukochany, to moja bratnia dusza, ale pogaduszki z kobietą od czasu do czasu są każdej dziewczynie potrzebne. Choćby dla zachowania równowagi psychicznej ;)

Poznałam ostatnio bardzo miłą Francuzkę, która nie mówi po angielsku, ale wszystko rozumie, ja za to nie mówię po francusku, ale dużo rozumiem. Tak więc ona mówiła do mnie w swoim języku, ja jej odpowiadałam po angielsku i jakoś się dogadałyśmy :) Śmiesznie było, trochę dziwnie, ale bardzo sympatycznie. Myślę, że to było dla mnie bardzo dobre ćwiczenie na przyswajanie francuskiego. Tak więc kolejne spotkanie z moją nową francuską koleżanką już niebawem :)

Dzięki serwisom internetowym udało mi się również nawiązać kontakt z przesympatyczną Polką mieszkającą w tym samym mieście co ja :) Po ponad godzinnej rozmowie telefonicznej mogę stwierdzić, że to bardzo otwarta, przemiła i pełna optymizmu kobieta, która odnalazła się we Francji po tym jak jej mąż (Polak) dostał propozycję wyjazdu do pracy w Paryżu.
Na pewno z D. spotkam się niebawem i mam nadzieję miło spędzić czas przy popołudniowej kawie i wiosennym słońcu.

Tak więc wiosenny wiatr w żagle, głęboki wdech i do dzieła! Zastrzyk pozytywnej energii był mi niezwykle potrzebny. Teraz czuję, że coś się zmienia, że coś się dzieje, że zaczynam iść w dobrym kierunku. I oby tak dalej!

Miłego popołudnia :)

Hello,

something interesting began to happen in my Burgundy life finally. First, from about mid-April finally I will start classes in French :) Hooray! I know that a lot of work ahead of me and I’ll have to spend much time learning the language, but for me is the most beautiful language in the world so assimilating it, it’s almost like a pleasure. I’m learning by myself so far, but I think that the school will mobilize me even more, at least I hope so …


Second, recently my social life in Chalon begins to blush. I do not know whether this effect of spring, which raises everything and everyone around it to life, but I feel that is enough of sitting in „four walls” and the time to do something. Of course, make new friends is not my priority, but it would be nice to have a kindred spirit in the form of cool homie for a coffee, walk, or a bike ride :) My beloved is my soul mate, but chatting with a woman from time to time is every girl needed. Even to maintain mental balance ;)


I have met recently a very nice French girl who does not speak English, but understood everything, as I do not speak French, but understand quite a lot. So she spoked to me in her language, I answered to her in English, and somehow it was funny :) It was for sure a little strange, but very nice. I think it was for me a very good exercise for the assimilation of French. So another meeting with my new French friend is coming soon :)


With Internet services, I managed to also make contact with a polish girl living in the same city as me :) After more than an hour phone conversation, I can say that she is very open, a nice and optimistic woman who turned up in France after her husband (polish) who was offered to get a very good job in Paris.


For sure I will meet her soon and I hope to spend a nice afternoon with a good coffee, spring sunshine and nice company.

 
So the spring wind in the sails, deep breath and go! The injection of positive energy I was much needed. Now I feel that something is changing, that something is happening, that I have started to go in the right direction. Wish me luck!


Good afternoon :)

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s