Mała tęsknota i sentymenty…

Witajcie,
jakoś „nie po drodze” było mi ostatnio z pisaniem, więc po ponad tygodniu postanowiłam w końcu nadrobić zaległości.
Dobrze mi w pięknej Francji, tęsknota za krajem niewielka, łzy nie kręcą się w oczach, ani tchu mi nie odbiera rozłąka z ojczyzną ;) Muszę jednak przyznać, że tęsknię troszkę, tak odrobinkę (może jednak trochę bardziej niż „odrobinkę”) za moją kochaną Warszawą… Nie jestem rodowitą mieszkanką stolicy, ale spędziłam w niej ponad osiem lat swojego życia i z całą świadomością przyznaję, że to moje kochane miasto. 
Niejednokrotnie spotkałam się z bardzo negatywnymi opiniami o Warszawie jako o mieście bez wyrazu, kłębowisku ludzi zewsząd, brudzie, bałaganie w architekturze itp. Dla mnie jednak stolica naszego pięknego kraju, to miasto magiczne, z którym wiąże się tyle osobistych, ciepłych i miłych wspomnień :) 
Brakuje mi spacerów po starówce, przechadzania Świętokrzyską, Grzybowską, Nowym Światem, Krakowskim Przedmieściem. Tęsknię za Łazienkami, niepowtarzalnym klimatem Powiśla, osobliwym urokiem Muranowa, zgiełkiem Marszałkowskiej, czy klimatem Starej Pragi.
Tu, w Chalon sur Saone żyje mi się dużo spokojniej, wolniej, bez ciągłego pędu i nerwów; prawie wszędzie mogę dotrzeć pieszo, miasto jest pełne zieleni, starych, urokliwych kamienic, wąskich uliczek i swoistego, trudnego do ujęcia w słowa, uroku. Wiele jednak bym dała za kilka godzin spędzonych w Warszawie, by móc na nowo odkrywać tak dobrze znane i ukochane miejsca. 
Następna wizyta w Polsce najprawdopodobniej za około rok i obiecuję sobie spędzić w stolicy przynajmniej kilka dni by znowu poczuć magię tego miasta :)
Nie zgodzę się nigdy z opinią, że Warszawa jest brzydka, nie ma „klimatu”, duszy itd. Jeżeli ktoś ma „pretensje”, że architektura nieskładna, a Stare Miasto ma kilkadziesiąt lat, to niech przypomni sobie historię Warszawy i to co z niej zostało po II wojnie światowej. To jest właśnie siła naszej stolicy: podniosła się z gruzów, „stanęła na nogi” i dziś powinniśmy być z niej dumni :) Ja przynajmniej jestem, mimo, że jak każda stolica czy miasto świata ma swoje wady i negatywne strony.
To takie moje luźne rozważania, przemyślenia i wspominki. Każdy ma prawo do swojego zdania i swojej opinii. Polecam jednak wszystkim chociaż krótką wycieczkę do naszej pięknej stolicy, by samemu na żywo poznać ją od środka, a nie kierować się negatywnymi opiniami i stereotypami :)
Miłego dnia :)

A na deser coś, co powinien zobaczyć każdy, kochający naszą stolicę. Miłego oglądania :)

Reklamy

10 myśli nt. „Mała tęsknota i sentymenty…

  1. bylam w Warszawie ostatnio w zeszlym roku i bardzo milo mnie zaskoczyla. Wbila sie w kanony europejskie i to jest chyba to czego oczekuje od stolicy. Zwlaszcza nocne zycie mi sie podobalo , na Nowym Swiecie ;)

    Ja tez nie jestem jakos super przywiazana do Polski, ale tez czasem tesknie za starymi katami…

    Polubienie

  2. Warszawa jest naprawdę przecudowna, a Paryż… hm, ma swój nieodparty urok, ale jak dla mnie jest odrobinę przereklamowany, choć gdybym mogła tam zamieszkać, to bym się nie obraziła ;)

    Pozdrawiam serdecznie Edyto Joanno

    Polubienie

  3. tez uwazam,ze wspolczesna Warszawa ma swoj niepowtarzalny klimat, jednoczesnie jednak strasznie zaluje,ze zostala tak zniszczona,bo przed wojna miala jeszcze fajniejszy! mysle,ze Polacy maja tendencje do narzekania na wszystko,wiec stolica takze sie na to zalapuje. mimo,ze sama nie jestem jej fanka,to przyznaje,ze nie ma w Polsce drugiego tak europejskiego miasta, ktore daje tak wiele mozliwosci,i jest nie tylko stolica panstwa,ale tez mody,kultury i sztuki.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s