Euro 2012, czyli szkoda, że mnie tam nie ma…

Nie należę do wielkich fanów piłki nożnej, ale gdy grają „NASI”, trudno się nie ekscytować, nawet nie będąc zagorzałym kibicem ;) 
Dziś szczególnie tęskno mi za Ojczyzną. W takim dniu jak ten, niesamowicie by było poczuć atmosferę Euro na własnej skórze, choćby widząc tłumy kibiców, śpiewających, uśmiechniętych ludzi przechadzających się ulicami mojej ukochanej Warszawy… Niestety nie udało mi się zawitać w tym czasie do Polski, ale telewizor mam, piwo i niezdrowe przekąski już zakupione, a więc o godzinie 18:00 zasiadam przed ekran, aby przeżywać wielkie, piłkarskie emocje wraz z ukochanym i znajomymi.
Mimo, iż nasza drużna nie powala na głowę, nie zachwyca swą grą, ani osiągnięciami, jako Polka czuję się zobligowana do tego, aby jej kibicować z całych sił. Jestem dumna z tego, że jestem Polką, że Euro odbywa się właśnie w naszym kraju, że to wielkie przedsięwzięcie zobaczy cała Europa, a może i kawał reszty świata. Nie chcę tu pisać o negatywach, korkach, zatłoczonych autobusach, tramwajach, metrze, o generalnym bałaganie, o formie naszych Biało-Czerwonych. Chcę się po prostu cieszyć tym, że w końcu dostaliśmy jako kraj szansę pokazania się na arenie międzynarodowej, że w końcu o Polsce usłyszy ogrom ludzi i nie będzie nas może w końcu kojarzyć jako jakiegoś kraju we wschodniej Europie, który powstał w wyniku rozpadu ZSRR (uwierzcie mi, że wiele ludzie na Zachodzie myśli, że w Polsce rozmawia się po rosyjsku i że byliśmy jedną z republik, które wyzwoliły się spod panowania rosyjskiego imperium). 
Trzymam kciuki za naszą drużynę, za organizację całego przedsięwzięcia, aby wszystko poszło jak należy i aby każdy, kto odwiedzi nasz kraj chciał do niego ponownie przyjechać.
A więc nie pozostało mi nic innego jak rzecz: do boju Polsko!!!
A Wy kibicujecie Naszym?
Zdjęcie z internetu
Reklamy

5 myśli nt. „Euro 2012, czyli szkoda, że mnie tam nie ma…

  1. Niesamowita atmosfera u nas, to fakt. Nie poznaję Polski. Wszędzie radość, uśmiech. Tak jakby ktoś rozpylił w powietrzu ten słynny amerykański pozytyw. Wszystko szczere, co najbardziej zadziwia. Nie myślę o ciemnych. Nie chcę, nie teraz. Teraz „Polska jest fajna”. Po prostu. :)

    Kibicowałam i kibicuję. Skutkiem tego są sine, ale szczęśliwe kciuki i zdarte, wesołe gardło. :)

    Biało- czerwone pozdrowienia.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s