Zima w Burgudnii (a raczej jej wspomnienie)

    Takie miałam widoki z okna zimową porą ;) Szkoda tylko, że śnieg się już dawno roztopił i nie zostało po nim ani śladu. Miałam jednak choć na kilka godzin namiastkę białego puchu do jakiego jestem przyzwyczajona jako kobieta z Polski (w końcu u nas w kraju zima to nie przelewki).

Reklamy

2 myśli nt. „Zima w Burgudnii (a raczej jej wspomnienie)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s