Tydzień we francuskich Alpach

   Kilka dni temu wróciliśmy z Alp, gdzie przez tydzień korzystaliśmy z uroków pięknej, śnieżnej zimy, a ja uczyłam się jeździć na nartach. W tamtym roku miałam pierwsze podejście do szusowania po górskich stokach, ale nie zdecydowałam się wtedy na kurs z instruktorem. Tym razem postanowiłam nie tracić czasu na samodzielną naukę i udawanie, że sobie poradzę i zapisałam się do grupy początkującej w Ecole de Ski Francais (ESF). Nie dość, że bardzo dużo się nauczyłam, to poznałam też fantastycznych ludzi w zbliżonym wieku, którzy tak jak ja dopiero zaczynali swoją przygodę z białym szaleństwem. Nie czułam się dzięki temu osamotniona, a wręcz podbudowana myślą, że nie ja jedna nie mam pojęcia o co chodzi w szusowaniu po górskich stokach. 
Kurs trwał w moim przypadku pięć dni i był dość intensywny. Co ranek spotykaliśmy się w umówionym miejscu z grupą i instruktorką, a popołudniami doskonaliłam swoje umiejętności na alpejskich stokach na własną rękę.  Skupiłam się najbardziej na trasach zielonych i niebieskich. Może za jakiś czas zdecyduję się na czerwone, ale to na pewno nie nastąpi za szybko ;) Wolę nabrać wprawy i poczuć się pewnie, a potem zobaczymy.
Na początku nie miałam zbyt wielkich chęci ani motywacji do nauki, ale już po jednym dniu zrozumiałam dlaczego tak wielu ludzi kocha ten sport. Nie dość, że spędzamy ogromną ilość czasu na świeżym powietrzu w przepięknych okolicznościach przyrody, to dotleniamy się i ćwiczymy praktycznie wszystkie partie mięśni. Do dziś czuję zakwasy i mam dość sporego guza na łydce, ale co tam! Najważniejsze, że się przełamałam, spróbowałam i bardzo mi się to spodobało.
Dla wszystkich niezdecydowanych gorąco polecam jazdę na nartach. Myślę, że naprawdę każdy bez wyjątku może się nauczyć jak sobie radzić z szusowaniem po górskich stokach i mieć przy tym mnóstwo radości. Jest to niestety sport dość kosztowny jeżeli weźmiemy pod uwagę zakup sprzętu (czy nawet jego wypożyczenie), skipass, kurs z instruktorem i zakwaterowanie. Przejrzałam jednak również polskie strony internetowe w poszukiwaniu stacji narciarskich i z radością stwierdziłam, że nie brakuje takowych w niemal każdym zakątku Polski (na nartach w naszym kraju można jeździć chociażby na Warmii i Mazurach, Lubelszczyźnie, czy Pomorzu i Kujawach o południu Polski nie wspominając, bo to rzecz oczywista ;).
Ze swojego krótkiego doświadczenia mogę doradzić, aby nie oszczędzać na dobrej jakości, nieprzemakalnych ubraniach, a przede wszystkim rękawiczkach i kasku. Tego ostatniego nie miałam i jeździłam w zwykłej czapce, co niestety skończyło się jednym z wielu dość bolesnych upadków… Całe szczęście oprócz lekkiego bólu głowy nic mi się nie stało, ale podjęłam decyzję, że bez kasku następnym razem nigdzie się nie ruszam ;)
Poniżej kilka zdjęć z naszej wyprawy do Les Gets, a już niebawem między innymi post o zimie we Franche Comte. Miłego wieczoru!
PS Zdjęcia z czerwonych szlaków robił mój mąż. 
Widok z naszego balkonu

Pada śnieg…

Reklamy

14 myśli nt. „Tydzień we francuskich Alpach

  1. Bylam przed laty kilkukrotnie w Morzine, czyli tuz obok. Mile wspomnienia. Tez jezdzilam na nartach, ale ostatecznie nie zalapalam bakcyla narciarskiego. Coz nie kazdemu pisane :) Ale pobyty w Alpach wspominam z nostalgia. Widze, ze mieliscie ladna pogode… I ten kolor nieba! Obledny po prostu.
    Pozdrawiam Nika

    Lubię to

  2. Piekna zima! Ciesze sie, ze zlapalas bakcyla narciarskiego! Piekny sport. Pochodze z gor i zima bez nart dla mnie nie istnieje! Pomijajac ten rok niestety, ale mam nadzieje, ze na przyszly sezon uda mi sie zorganizowac wypad w Alpy! Te okolice uwielbiam zarowno zima jak i latem:)

    Lubię to

  3. Morzine jest tuż obok Les Gets, a więc znasz te rejony :) Szkoda, że nie załapałaś bakcyla, ale rozumiem to całkowicie: mi się spodobało, ale nie aż tak, abym nie mogła żyć bez nart. Pozdrawiam serdecznie :)

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s