Kilka listopadowych dni w Londynie

Od bardzo dawna marzyłam o tym, aby wybrać się do Londynu ale jakoś nigdy nie było okazji. W końcu przyszedł taki moment kiedy zdecydowaliśmy z mężem, że kolejnym miastem na naszej podróżniczej mapie będzie właśnie stolica Wielkiej Brytanii. Listopad może nie jest najlepszym miesiącem na zwiedzanie Londynu, ale nie będę narzekać ;) Mogę jedynie napisać, iż bardzo żałowałam, że zimowa kurtka i czapka zostały w Pontarlier…

Londyn jest miastem ogromnym, bardzo multikulturowym i niezwykle drogim. Bilety na metro czy wejścia do atrakcji turystycznych mocno nadszarpnęły nasz budżet, ale udało nam się też trochę zaoszczędzić na przykład dzięki tanim liniom lotniczym. Zatrzymaliśmy się u dobrego kolegi, a więc koszt hotelu czy hostelu również nam odpadł. Polecam więc wszystkim wybierającym się do Londynu zweryfikowanie swojej sieci kontaktów i znajomości. Warto w miarę możliwości zatrzymać się u znajomych, nawet w maleńkim mieszkanku – oszczędność naprawdę ogromna, a dodatkowo przemiłe towarzystwo i mnóstwo praktycznych rad w stylu: co warto zobaczyć, gdzie należy pójść albo gdzie jest świetny pub (chociaż tych w Londynie nie brakuje i chyba każdy jest naprawdę świetny, ale o tym później) – gwarantowane :)

Miasto ogólnie rzecz biorąc nie powaliło mnie na kolana swoją urodą i klimatem jak np. Rzym czy Nowy Jork, ale wyprawę uważam za udaną i mam nadzieję, że będzie nam dane jeszcze kiedyś tam wrócić. Marzy nam się również zwiedzenie Szkocji i Walii, ale to już na pewno na dłużej niż 4 dni, które mieliśmy w Londynie.

Anglicy są niezwykle uprzejmi i kontaktowi co bardzo mnie zaskoczyło, oczywiście pozytywnie. Stojąc na chodniku z rozłożoną mapą mamy dużą szansę na to, że za chwilę jakiś sympatyczny Anglik czy Angielka do nas podejdą i zapytają czy nie potrzebujemy pomocy. W Paryżu o takiej „pomocy” możemy tylko pomarzyć… Francuzi to niestety wycofany i zdystansowany naród, ale nie będę się teraz nad tym roztkliwiać ;) Co mnie najbardziej zaskoczyło w Londynie? Przede wszystkim to, że puby zamykane są nawet o północy, a najpóźniej o 1:00 nad ranem. Nawet w weekend. Nie ma czegoś takiego jak „otwarte do ostatniego klienta”. To barmani w pubach są królami tych lokali i np. na pół godziny przed zamknięciem mówią, że nasze zamówienie jest ostatnim. Muszę przyznać jednak, że klimat panujący w angielskich pubach bardzo przypadł mi do gustu: ogólny luz, gwar, zagadywanie do nieznajomych bez żadnych podtekstów czy „ambicji” aby wszcząć bójkę. Mówią, że alkohol „łączy ludzi” i pewnie coś w tym jest, ale nigdy wcześniej z tak przyjazną atmosferą i otwartością nie spotkałam się w żadnym z barów w Warszawie, Paryżu czy nawet w Nowym Jorku. Pod tym względem Londyn bije inne miasta na głowę i tamtejsze puby uważam za obowiązkowy punkt każdej wycieczki. Naprawdę warto zobaczyć na własne oczy jak fantastycznie bawią się Anglicy po godzinach.

Bardzo zależało mi na tym, aby odwiedzić British Museum i Tate Modern, no i się udało :) Większość muzeów i galerii sztuki w Londynie można zwiedzać za darmo; jedynie w niektórych placówkach za wejście na wystawy czasowe pobierane są opłaty. W ciągu czterech dni nie sposób było odwiedzić wszystkich muzeów, które chciałam, ale bardzo się cieszę, że udało nam się chociaż te dwa, tak istotne na kulturalnej mapie Londynu miejsca zobaczyć.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć:

20141106_10151220141106_10510720141106_10530820141106_11000920141106_11524620141106_12174420141106_12214620141106_14180020141106_14202320141106_14490920141106_14513420141106_14550720141106_14570520141106_14571620141106_15021920141106_15063820141106_15094020141106_15100120141106_15241620141106_15483920141106_16010320141106_16022620141106_16024720141106_16034520141106_17274720141106_17524420141107_12404920141107_12414020141107_12421520141107_12430320141107_13193420141107_13193920141107_13205920141107_16222720141107_16230820141107_16275120141107_16284320141108_14023320141108_14065220141108_16165220141108_144550DSCN4498DSCN4502IMG_20141106_121528IMG_20141106_124323IMG_20141106_184830IMG_20141107_120513IMG_20141107_123329IMG_20141107_125120IMG_20141107_131858IMG_20141107_150340IMG_20141107_15134320141106_150807

Reklamy

5 myśli nt. „Kilka listopadowych dni w Londynie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s