Upalne lato, goście, Dijon i Burgundia

Uwielbiam długie, letnie dni kiedy świeci słońce i aż chce się żyć! Czasami niestety tego „dobrego” jest już za wiele… Niestety upały ostro dały nam się we znaki podczas ostatnich kilku tygodni: gęste, ciężkie powietrze, wiatr nie muskał naszych skroni, a o deszczu czy prawdziwej burzy można było tylko pomarzyć! Dziś, można już oddychać pełną piersią i lato przypomina prawdziwe lato, a nie pustynną aurę. Nie mam  więc zamiaru narzekać i cieszę się wspaniałą pogodą bo wiem, że nie zagości ona w Burgundii na stałe…

W Dijon mieszkamy od nieco ponad miesiąca, a już mieliśmy okazję gościć u siebie kilka osób. To nie koniec wizyt ponieważ już w sierpniu zawitają do nas moi rodzice z siostrą, a więc okazji do zwiedzania i odkrywania uroków burgundzkich klimatów( i nie tylko) będzie jeszcze sporo. Póki co chciałabym podzielić się z Wami kilkoma zdjęciami, które udało mi się zrobić podczas wizyty mojej koleżanki z lat szkolnych Basi, mieszkającej na stałe w Bergen, w Norwegii. Praktycznie codziennie eksplorowałyśmy centrum Dijon zaglądając do tutejszych muzeów, a także ruszyłyśmy na podbój szlaku winnego (La Route des Grands Crus), zahaczając o piękne i malownicze miasteczko Beaune (posty o tej burgundzkiej perełce znajdziecie tu i tutaj). Większość zdjęć została zrobiona moim aparatem, ale część wykonała Basia za co serdecznie jej dziękuję :)

Udanego wieczoru!

11212496_10155780607740524_1353307480_n

Dijon

11721376_10155780606530524_739173304_n

Wnętrza Musée Magnin w Dijon

11733249_10153426941409449_1392371704_n

Widok na kościół Św. Michała w Dijon

11733295_10153426941214449_155991837_n

Centrum Dijon

11736962_10153426941449449_662581470_n

Dijon

11739622_10155780606595524_1225795997_n

Wnętrza Musée Magnin

11739701_10153426941339449_2002189746_n

La place de la Libération, Dijon

11741691_10155780606185524_697425774_n

Wnętrza Muzeum Sztuk Pięknych w Dijon

11741756_10155780605665524_231258853_n

Muzeum Sztuk Pięknych w Dijon

11748586_10153431141164449_1307057852_n

Wnętrza Musée Magnin

11748671_10155780606520524_1955732625_n

Wnętrza Musée Magnin

11749407_10155780606380524_811792546_n

Musée Magnin

11749524_10155780606010524_663634783_n

Musée Magnin

11759502_10153431139669449_674397837_n

Dijon

11774843_10155780608480524_352015345_n

Kościół Notre Dame, Dijon

DSCN4563

La Route des Grands Crus

DSCN4564

La Route des Grands Crus

DSCN4565

La Route des Grands Crus

DSCN4566

La Route des Grands Crus

DSCN4567

La Route des Grands Crus

DSCN4568

La Route des Grands Crus

DSCN4570

La Route des Grands Crus

DSCN4573

Sklep z winami w Nuit-Saint-Georges

DSCN4575

Sklep z winami w Nuit-Saint-Georges

DSCN4576

La Route des Grands Crus

DSCN4579

Zamek Corton André

DSCN4578

Zamek Corton André

DSCN4580

Zamek Corton André

DSCN4581

Zamek Corton André

DSCN4582

Beaune

DSCN4583

Beaune

DSCN4584

Les Hospices de Beaune

DSCN4585

Les Hospices de Beaune

DSCN4586

Wnętrza Les Hospices de Beaune

DSCN4587

Wnętrza Les Hospices de Beaune

DSCN4596

Ratusz w Beaune

DSCN4597

Urokliwe uliczki w Beaune

DSCN4598

Urokliwe uliczki w Beaune

DSCN4607

Zamek Arcelot

DSCN4608

Zamek Arcelot

DSCN4614

Zamek Arcelot

DSCN4616

Zamek Arcelot

11749669_10155780587085524_600226313_n

Kładka w parku przy zamku Arcelot

11759521_10153431138869449_712651550_n

Zamek Arcelot

11756668_10155780587130524_1523652852_n

Kładka w parku przy zamku Arcelot

Reklamy

Wycieczki po okolicy

      Rzadko ostatnio zamieszczam wpisy na blogu, a to wszystko z jednej i bardzo banalnej przyczyny: w moim francuskim życiu nie dzieje się nic nadzwyczaj ciekawego. Zima nie odpuszcza, choć nie mamy ani śniegu, ani syberyjskich mrozów. Pogodowa aura nie nastraja jednak zbyt pozytywnie i nie zachęca do wychodzenia z domu. Korzystając jednak z pierwszych przedwiosennych temperatur i odrobiny słońca postanowiliśmy pozwiedzać okolicę (przez kilka dni było całkiem przyjemnie ciepło, ale od poniedziałku znowu wróciła „zimnica” jak diabli). Tak na marginesie wiem, wiem: często piszę o pogodzie i dla niektórcyh z Was może się to wydać dość nudne, bądź może nawet irytujące. Niestety jestem meteoropatką, a więc kaprysy pogody nie pozostają obojętne dla mojego samopoczucia, zarówno psychicznego, jak i fizycznego. To tak na marginesie, gwoli ścisłości ;)
Dwie niedziele z rzędu postanowiliśmy spędzić na świeżym powietrzu i odwiedzając okoliczne miejscowości. Po raz drugi byłam w Beaune, czyli ślicznym i bardzo urokliwym miasteczku oddalonym o niecałe 30 km od Chalon sur Saone. Kolejna niedziela upłynęła nam na przejażdżce po sąsiednim regionie, czyli Franche Comte, gdzie odwiedziliśmy Dole i Lons le Saunier. Burgundia na tle nowo odwiedzonego regionu wypada dużo bardziej korzystnie, „bogato” i kolorowo. Być może urok regionu Francji, w którym obecnie mieszkamy polega na ciekawym ukształtowaniu terenu, mnogości malutkich, urokliwych miasteczek i wsi, niezliczonej ilości winnic i zacnych domostw oraz co rusz pojawiających się po drodze zamków i pałaców (mam bzika na punkcie tych wiekowych budowli). Franche Comte na tle Burgundii wypada dość skromnie i blado choć w gruncie rzeczy wypad do Dole i Lons le Saunier uważam za bardzo udany (poniżej kilka zdjęć z naszych niedzielnych wypraw). Polecam wszystkim korzystanie z tzw. dróg „national” zamiast płacić krocie za francuskie autostrady. Poza tym poruszając się bocznymi drogami możemy obserwować krajobraz, mijane wsie i miasteczka, a także możemy się zatrzymać gdzie i kiedy tylko chcemy. Autostrady we Francji są bardzo zadbane i świetnie przemyślane, moim zdaniem jednak podróżowanie takimi „torami” jest po prostu nudne. Oczywiście w przypadku kiedy chcemy dotrzeć gdzieś szybko i mamy mało czasu autostrada jest cudownym rozwiązaniem. Na niedzielne wycieczki polecam jednak „les routes nationales”.
Wielkim zaskoczeniem na plus było odkrycie, iż miasto Dole, w którym mieszka niewiele ponad 26 tysięcy osób posiada swoje własne lotnisko! I to nie byle jakie ;) Z tego niewielkiego portu lotniczego możemy wybrać się na zorganizowaną wycieczkę do Maroka, na Majorkę czy do Włoch. Lotnisko nie obsługuje połączeń rejsowych skupiając się na lotach czarterowych. Mimo wszystko byłam pełna podziwu dla francuskiej pomysłowości, aby na takim odludziu zbudować port lotniczy i umożliwić ludziom wakacyjne wyjazdy. Naprawdę „chapeau bas”!
I jeszcze mała ciekawostka: w Dole, małym miasteczku w regionie Franche Comte urodził się Louis Pasteur czyli wynalazca pierwszej ochronnej szczepionki dla ludzi (przeciw wściekliźnie). Można zobaczyć jego dom rodzinny, a nawet do niego wejść (stworzono tam niewielkie muzeum poświęcone słynnemu chemikowi.
Na ten weekend prognoza pogody jest niezbyt optymistyczna więc oprócz kolacji ze znajomymi w jutrzejszy wieczór, może skuszę się na upichcenie słynnego boeuf bourguignion? Prosty i bardzo klarowny przepis znajdziecie na blogu Chili&Tonka. Przepis i blog polecam wszystkim pasjonatom gotowania. Autorka bloga, moim skromnym zdaniem, ma również spory talent w dziedzinie fotografii. Polecam więc wszystkim łasuchom i miłośnikom pięknych zdjęć.
Lons le Saunier
Lons le Saunier
Lons le Saunier, teatr i kawiarnia
Lons le Saunier
Lons le Saunier
Dole
Dole
Dole
Dole
Dole
Dole
Dole
Dole
Dole
Dole
Dole, dom Louisa Pasteur
Dole, dom Louisa Pasteur
Dole
Dole
Dole
Dole
Dole
Dole (prywatne liceum)
Dole
Beaune
Beaune
Beaune
Beaune
Beaune
Beaune (poznajecie drugiego pana od prawej? ;)
Beaune, piękny, stary samochód „z duszą”

Co warto zobaczyć w Burgundii? Cz II

Bonjour ;)
Dziś dalszy ciąg „wycieczki” po Burgundii. Wczoraj pisałam o przepięknym mieście Dijon, a dziś chcę Wam przybliżyć kolejne warte uwagi miejsce w regionie.
Stare miasteczko Beaune, liczące niewiele ponad 21 tysięcy mieszkańców, kusi wąskimi uliczkami, kamienicami z jasnego piaskowca i nieskończoną ilością piwnic winnych, w których można skosztować wyśmienitych regionalnych wyrobów. Będąc w Beaune należy zdecydować się na którąś z lokalnych restauracji, serwujących pyszne regionalne potrawy, których świetnym dopełnieniem są burgundzkie wina.
Koneserzy dobrego smaku i przygód kulinarnych nie będą czuć się zawiedzeni odwiedzając to małe miasteczko. Amatorzy zabytków również znajdą tu nie lada atrakcję, którą bezapelacyjnie jest stary szpital  (Hôtel-Dieu) wzniesiony przez księcia Burgundii w roku 1443. Misją tego miejsca miała być pomoc chorym, potrzebującym i bezdomnym, którzy przeżyli trudy wojny stuletniej. 
 
Pierwsze co rzuca się w oczy, to surowość budynku, niezwykła spadzistość dachu i generalna monumentalność szpitala. Wchodząc na dziedziniec zostajemy jednak zaskoczeni niesamowitym pokryciem dachowym (dachówką), która przypomina misternie ułożoną „glazurę”. Obfitość kolorów i wzorów przyprawia o zawrót głowy, ale budzi również respekt i podziw.
 Osobiście byłam pod wielkim wrażeniem Hôtel-Dieu i z ciekawością zagłębiałam się w jego komnaty, zwiedzając je z zapartym tchem. Polecam każdemu, kto nie jest obojętny na piękno i monumentalną architekturę średniowiecza.

Źródło mapy: Google Maps

 
Poniżej kilka fotografii z Beaune:
 
 
Beaune
 
 
Hôtel-Dieu z zewnątrz
 
Hôtel de Ville w Beaune (ratusz)
 
 
 
Hôtel-Dieu (widok na dziedziniec)
 
Hôtel-Dieu (sala szpitalna, zdjęcie z internetu)
 
Hôtel-Dieu (sala szpitalna, zdjęcie z internetu)
 
 
 
W następnej części dalsza podróż po Burgundii :)