My Little Paris i My Little Lyon, czyli coś ciekawego co znalazłam w sieci

Staram się czytać po francusku z dnia na dzień coraz więcej. Szukam więc w tym celu różnych stron w sieci, magazynów, gazet, dzienników, aby móc „ugryźć” trochę tego pięknego języka i oswajać się z nim krok po kroku. Nie wiem jakie są Wasze odczucia, ale ja czytając po francusku, czy nawet po angielsku czuję się dość zmęczona po jakimś czasie, gdyż wytężam umysł kilkakrotnie bardziej niż przy lekturze w języku ojczystym. Mimo to, warto zaglądać do obcojęzycznej prasy i na strony internetowe, szczególnie jeżeli jesteśmy wzrokowcami, gdyż ułatwi nam to fotograficzne zapamiętywanie poprawnej pisowni i utrwalanie nauczonych już słów czy zwrotów.

Wczoraj natknęłam się zupełnie przypadkiem w sieci na przesłodką stronę internetową My Little Paris (w zakładce po prawej stronie możemy odnaleźć także odnośniki do stron dotyczących Lyonu i Marsylii, a także wersję anglojęzyczną w/w strony). Wydawać by się mogło, że witryn internetowych w sieci dotyczących turystyki, polecanych restauracji, muzeów i hoteli jest wiele i kolejna niczym się pewnie nie będzie wyróżniać. Po wejściu jednak na stronę My Little Paris nie mogłam przestać się uśmiechać oglądając poszczególne zakładki okraszone ślicznymi, przeuroczymi ilustracjami. Informacje zawarte na stronie mogą okazać się niezwykle przydatne dla turystów, którzy planują odwiedzić Paryż, Lyon czy Marsylię. Myślę jednak, że osoby mieszkające w tych miastach na stałe również znajdą tam ciekawe informacje dotyczące tego, co dzieje się w ich miejscu zamieszkania. My Little Paris (jak również Lyon i Marsylia) poleca ciekawe restauracje, hotele, kafejki, galerie, wystawy, premiery literackie i inne ważne i interesujące wydarzenia z życia wielkiego miasta. Na stronie można również znaleźć wskazówki dotyczące miejsc, które warto odwiedzić, a niekoniecznie znajdziemy je w popularnych przewodnikach (np. pchle targi, wyprzedaże staroci, pracownie młodych projektantów oraz miejsca gdzie kupicie najlepszą bagietkę w mieście).

Logo ze strony My Little Lyon

Pod wpływem zachwytu nad stroną My Little Paris (i oczywiście Lyon bo do tego miasta mam znacznie bliżej) postanowiłam iść za ciosem i zamówiłam na francuskim Amazonie książkę wydaną przez ekipę prowadzącą w/w strony. Pozycja, na którą się pokusiłam, to My Little Lyon, gdyż w tym mieście bywam znacznie częściej niż w stolicy Francji i dzięki książce będę mogła odkryć nowe, ciekawe miejsca (przynajmniej mam taką nadzieję). Poza tym książka jest pięknie wydana i pełna kolorowych zdjęć i cudownych rysunków, więc będzie również ucztą dla moich oczu :) Jak tylko otrzymam swoją przesyłkę, to podzielę się z Wami wrażeniami!

Miłego popołudnia!

Piątkowy wypad do Lyonu

   W końcu, po kilku dniach niecierpliwego wyczekiwania, udało nam się zawitać do kulinarnej stolicy Francji, czyli do Lyonu :)
Miasto urzekło mnie swoją architekturą, klimatycznymi kawiarniami i restauracjami, jak również niewątpliwie swoim położeniem. Oprócz pagórkowatych terenów, ogromnej ilości zieleni dużo uroku miastu dodaje położenie nad dwoma wielkimi rzekami Francji: Rodanem i Saoną. Udało mi się zrobić nawet kilka zdjęć, choć pogoda nas nie rozpieszczała (czasem słońce, czasem deszcz ;)
Co tu dużo mówić: Lyon to miasto piękne, tętniące życiem, pełne urokliwych zakamarków, a także kontrastów architektonicznych, które mi osobiście bardzo przypadły do gustu (na peryferiach budowane są nowoczesne bloki mieszkalne oraz biurowce). Ulicami śródmieścia można spacerować godzinami, dla wytchnienia można usiąść w jednej z lokalnych restauracji i skosztować regionalnych przysmaków lub napić się kawy w którymś z licznych kawiarnianych ogródków.
Wielbiciele szału zakupów również nie poczują się zawiedzeni, gdyż na brak sklepów, małych butików jak i wielkich centrów handlowych nie ma co narzekać. Dla każdego, coś miłego ;)
Poza tym wielka, ogromna wręcz zaleta przemieszczania się po mieście, to niezwykle rozwinięta komunikacja miejska, na którą składa się 5 linii metra, również 5 linii tramwajowych, liczne autobusy i dwie linie trolejbusowe! Warto wspomnieć, że miasto liczy niewiele ponad 472 tysięcy mieszkańców, a więc nie jest wielką, europejską aglomeracją jak Paryż, Londyn czy Berlin. Naprawdę jestem pełna podziwu dla tak rozwiniętej sieci transportu publicznego, która ułatwia życie mieszkańcom i jest przyjazna turystom.
Jeżeli chodzi natomiast o naszą wizytę w Konsulacie RP w Lyonie, to również byłam bardzo mile zaskoczona. Owszem, dość długa kolejka, jedna osoba obsługująca interesantów, ale mimo to bardzo kompetentne i sympatyczne traktowanie, co jest niezwykle istotne przy załatwianiu spraw urzędowych.
Moim małym marzeniem jest, aby za jakiś czas móc zamieszkać w Lyonie, który ujął mnie swoim urokiem i duchem dużo bardziej niż nieco przereklamowany moim zdaniem Paryż. Kto wie? Może któregoś dnia stanę się mieszkanką miasta nad Rodanem i Saoną?
Miłego popołudnia!
Źródło mapy: Google Maps
PS Poniżej kilka zdjęć, które udało mi się zrobić:
Kamienica w Lyonie
Dzielnica Part-Dieu
Kolejne, lyońskie kamienice
Lyon
Lyon
Lyon
Opera w Lyonie
Ratusz Miejski
Nowoczesne budynki mieszkalne
Biurowiec w Lyonie